Rewolucjoniści się nie starzeją
Polska wreszcie doczekała się Public Enemy, radykalnej grupy określanej niegdyś mianem afroamerykańskiego Sex Pistols. Czas jednak zapomnieć o tym porównaniu, bo raperzy zaprezentowali się o niebo lepiej niż punkowcy-emeryci. Pokazali, że można być radykalnym i zaangażowanym zapewniając jednocześnie przybyłym profesjonalny, efektowny show.